Witaj w Malinowym Królestwie.

Zapraszam do mojego gospodarstwa

Witaj w Malinowym Królestwie. RSS Feed
 
 
 
 

Kombajn/Harvester


Parametry techniczno-eksploatacyjne:

Prędkość jazdy 0,5-1,5 km/h
Wydajność 0,15-0,3 ha/h ( w zależności do rozstawu rzędów i długości pola)
Zbiór owoców do standardowych skrzynek o nośności. 5-10 kg
Pojemność pomostów roboczych 2 x 20 skrzynek
Nośność pomostów roboczych 500 kg
Obsługa dwie osoby, po jednej na każdym pomoście roboczym
Minimalna wymagana moc ciągnika 34 kW (47 KM) wymagany ciągnik z biegami pełzającymi od 0,5 km/h - (np. URSUS 3502 ? wąski ogrodniczy)
Udźwig na TUZ 1330 kG
Straty w czasie zbioru 5-10% dojrzałych owoców, 5-10% zielonych. Wielkość strat zależy od przydatności odmiany do zbioru kombajnowego, warunków pogodowych podczas zbioru i właściwej obsługi maszyny.

 

Opis

Kombajn zaczepiany do ciągnika, napęd wałkiem przegubowo-teleskopowym. Kombajn posiada:

  • hydrauliczne napędy zespołów roboczych,
  • płynną regulację częstotliwości otrząsaczy,
  • płynną regulację ciągu wentylatorów oczyszczających,
  • płynną regulację taśm przenośników z funkcją chwilowego zatrzymania taśmy ? np. do wymiany skrzynek,
  • regulację elektro-hydrauliczną prześwitu podwozia nad ziemią,
  • sterowanie ruchami maszyny z ciągnikiem za pomocą pulpitu z joystickami, połączonego z maszyną długim przewodem.
  • możliwość pracy na pochyłościach do ok. 10%

 

1279201326_2026_P1010218.jpg1279201333_2026_P1010219.jpg1279201341_2026_P1010227.jpg1279201351_2026_P1010226.jpg1279201359_2026_P1010231.jpg1279201372_2026_P1010223.jpg1279201378_2026_P1010221.jpg1279201386_2026_P1010224.jpg

Sprzedam:

Kombajn do zbioru Malin firmy Waremczuk model Natalia-P rocznik 2008, nieużywany. Wszelkie informacje udzielę telefonicznie.

Stefan Grządziel
ul. Trzygłowska 35B/3
72-300 Gryfice
Tel. / fax.: +48 (507)262585, +48 (091)3841613 Tel. kom.: +48 (507)262585

Jak już pewnie Państwo wiecie, możliwe jest wykorzystywanie kombajnu do zbioru malin. Niestety nie jest to tak doskonałe rozwiązanie. Trzeba spełnić kilka podstawowych warunków. Podstawowy to odmiana która podoła niszczącej maszynie, następnie  odpowiednie urzędowienie, kolejny problem to kombajn. Trzeba mieć świadomość, że nie jest to idealny sprzęt , owoce niejednokrotnie mogą nie spełniać klasy I według przetwórni. Pragnę przytoczyć kilka artykułów prasowych.

Przyszłość malin

Autor: dr Grzegorz Klimek

Uprawa malin będzie się rozwijała w dwóch kierunkach. Maliny przeznaczone do przetwórstwa będą uprawiane na coraz większych plantacjach, na których opłaca się zmechanizować zbiór. Dla mniejszych gospodarstw szansą są maliny deserowe.

Uprawa malin przeznaczonych do przetwórstwa jest od kilku lat mało opłacalna. Głównym powodem są wysokie koszty produkcji, związane przede wszystkim z ręcznym zbiorem.Zgodnie z notowaniami Zakładu Ekonomiki Ogrodnictwa Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie, w latach 2001?2005 uprawa była w miarę opłacalna, gdyż ceny skupu gwarantowały zwrot kosztów. W latach 2002 i 2003 opłacalność tej uprawy obliczono na 101?109 proc. W ubiegłym roku koszty uprawy były zbliżone do roku 2004. Ceny skupu okazały się wprawdzie nieco wyższe, gdyż wyniosły 2 zł za kg, ale nie na tyle, aby zapewnić opłacalność produkcji. Pod względem ekonomicznym problem jest więc równie trudny, a może nawet trudniejszy, jak przy uprawie truskawek, które dotknął głęboki kryzys. Okazuje się bowiem, że w roku 2004 nawet plon 10 t malin z hektara nie zapewniał opłacalności uprawy. Taki plon jest w naszych warunkach trudny do uzyskania nawet w roku przeciętnym pod względem opadów. Tymczasem rok 2005 był wyjątkowo suchy.

Opłacalność uprawy malin przeznaczonych do przetwórstwa może zmienić kombajnowy zbiór tych owoców. Najmniejszy kombajn do zbioru malin można kupić za 70 000 dolarów, wliczając w to VAT, transport, ubezpieczenie i cło. Koszty dodatkowe, wynikające z eksploatacji maszyny, ocenia się na około 51 000 zł rocznie. Kombajn może zebrać rocznie 80 ton owoców z powierzchni 10?12 hektarów. Jeżeli plantacje są duże i położone blisko siebie, a dobór odmian ułożono tak, że nie powoduje spiętrzenia prac, można przy pomocy kombajnu zebrać owoce nawet z 15 hektarów i więcej. Przy kursie dolara amerykańskiego, wynoszącym około 3,3 zł, zbiór kilograma malin będzie kosztował około 0,35 zł. Koszt zbioru ręcznego kilograma malin wynosi zaś 1,5 zł. Oznacza to obniżenie jednostkowych kosztów produkcji o 1?1,15 zł. W takim wypadku produkcja malin, przy cenie skupu owoców 2 zł/kg, będzie już opłacalna. Nie jest to jedynie teoretyczna możliwość. Z takiego rozwiązania korzysta już w Polsce 7 dużych gospodarstw.

Co jednak mają robić małe gospodarstwa rodzinne, o powierzchni kilku hektarów? Pozostaje im rynek owoców deserowych. Ceny hurtowe osiągane na tym rynku (od 4 zł/kg w pełni sezonu do nawet 13 zł/kg pod jego koniec) pozwalają na akceptację, koniecznego w tym wypadku, zbioru ręcznego. Rynek malin deserowych, zbieranych do  celulozowych pojemników, mieszczących 0,25 albo częściej 0,5 kg owoców, rozwinął się w Polsce najwcześniej w porównaniu z innymi gatunkami owoców miękkich. Już od 20 lat większość malin deserowych jest przygotowywana do sprzedaży w taki właśnie sposób. Obecnie jest to praktycznie jedyna alternatywa oferowania tych owoców konsumentowi, a ponadto w pełni przez klientów akceptowana.

W ostatnich latach maliny deserowe są obecne na rynku od początku lipca do pierwszych większych mrozów ? zwykle do początku listopada, a nawet dłużej. Trzeba podkreślić, że jest to możliwe przez tak długi okres głównie dlatego, że mamy spory wybór odmian krajowych, przede wszystkim powtarzających, o opóźnionej porze dojrzewania. Zalicza się do nich Polka, Pokusa, Poranna Rosa i znakomita Polana. Odmiany te są już znane i cenione, także w Europie Zachodniej, na przykład w Szwajcarii. Jest to informacja ważna, ponieważ  warszawski rynek malin deserowych wykazuje już niekiedy objawy nasycenia. Jeżeli więc chcemy utrzymać produkcję malin na obecnym poziomie, trzeba szukać znaczących możliwości eksportowych. To zaś uzależnione jest przede wszystkim od zwiększenia koncentracji i skali produkcji. Podobnie jak w wypadku śliwek deserowych, eksporterowi trzeba bowiem zaoferować jednorazowo 18?20 t owoców.

A więc i w tym wypadku trzeba działać razem, gdyż czas kilkuarowych plantacji zbliża się ku końcowi. Chodzi nie tylko o sprostanie ilościowym wymaganiom potencjalnych klientów, ale również o możliwości schłodzenia owoców czy promowania na rynku określonych odmian. Może warto powrócić do idei plantacji zblokowanych, prowadzonych wspólnie w ramach grup producentów?

Poprawa jakości malin to główny warunek zwiększenia ich eksportu, a od tego zależy z kolei opłacalność ich uprawy. Będzie to konieczne ze względu na coraz większą konkurencję na rynku Unii Europejskiej

Decydują koszty zbioru
Na rynku malin nie występują cykle koniunkturalne, charakterystyczne dla innych owoców jagodowych. Ale ostatnie lata nie były zbyt korzystne, gdyż opłacalność uprawy była bardzo mała. Jest to spowodowane przede wszystkim coraz wyższymi kosztami zbioru ręcznego. Jeżeli koszty produkcji kilograma tych owoców wynoszą w uprawie polowej 2,5?2,6 zł, zaś koszty zbioru tegoż kilograma to około 1,5 zł, to one właśnie stanowią główną przeszkodę w obniżeniu kosztów jednostkowych i poprawie opłacalności produkcji. Co więcej, możliwości i perspektywy stosowania ręcznego zbioru, zwłaszcza na większych areałach, są coraz gorsze nie tylko ze względu na koszty, ale po prostu dlatego, że ochotników do wykonywania takich prac obecnie już brakuje i będzie ich brakować w przyszłości.

Autor pracuje w Instytucie Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach

Źródło: “Farmer” 05/2006
MALINY TAKŻE MOŻNA ZBIERAĆ KOMBAJNEM

doc. dr hab. Ryszard Hołownicki

Produkcja owoców jagodowych to niewątpliwie polska specjalność. W ostatnim okresie do tej grupy gatunków mają szansę dołączyć również maliny. Choć już ponad 20 lat temu należeliśmy do największych producentów i eksporterów owoców tego gatunku, to w latach 1990?1994 nastąpiło wyraźne załamanie i wiele towarowych plantacji zostało zlikwidowane. Dzięki wprowadzeniu kombajnowego zbioru produkcja malin w Polsce może nabrać nowego wymiaru.

Jakkolwiek większość obecnie zakładanych plantacji jest przygotowywana pod zbiór ręczny, to ? ze względu na wysokie nakłady pracy ? należy liczyć się już w najbliższym czasie z potrzebą wprowadzenia zbioru kombajnowego. W produkcji malin koszty pracy ręcznej są jedne z najwyższych wśród gatunków uprawianych w Polsce i stanowią prawie 2/3 kosztów produkcji. Jest to związane nie tylko ze zbiorem, ale również z cięciem oraz z budową i konserwacją rusztowań.

Badania nad kombajnowym zbiorem malin zapoczątkowano stosunkowo niedawno, bo dopiero w latach 1975?80. Prowadzono je w USA, Szkocji i Nowej Zelandii. Kilka lat później powstały pierwsze komercyjne wersje kombajnów. Choć wykazywały one zadowalającą niezawodność, to jakość zbioru była daleka od oczekiwań. Jednym z nich był kombajn “Peco” zakupiony przez ISK w Nowej Zelandii w 1986 roku. Opracowaliśmy również własny prototyp kombajnu. Badania obydwu maszyn przeprowadzone przez dr. Jacka Rabcewicza z Zakładu Mechanizacji ISK wykazały, że udział strzęsionych owoców wynosił 75?90%, z tego 13?25% było uszkodzone, a dalsze 11?14% opadało na ziemię. Przytoczone wyniki wskazują na znaczną niedoskonałość kombajnowego zbioru malin, zwłaszcza w porównaniu z porzeczkami, które są zbierane w 95?98%. Należy jednak mieć na uwadze, że krajowe kombajny do zbioru porzeczek nie mają sobie równych w tej konkurencji, w porównaniu z maszynami importowanymi. Ponadto zbiór porzeczek, aronii i agrestu jest zbiorem jednokrotnym, a malin ? wielokrotnym. Nie wszystkie odmiany nadają się do zbioru kombajnowego, ale tylko te, w których siła wiązania owoców z dnem kwiatowym maleje wraz z dojrzałością owoców. Siła odrywania się owoców jest cechą odmianową. Zależy ona głównie od wielkości i kształtu dna kwiatowego oraz stopnia dojrzałości owoców, a niekiedy także od przebiegu pogody. Wśród tradycyjnych odmian uprawianych w Polsce najbardziej przydatne do zbioru kombajnowego, jak na razie, okazały się ‘Canby’, ‘Willamette’ i ‘Malling Seedling’.

O ile uszkodzenia pędów jednorocznych i owocujących podczas pracy kombajnu nie są istotnymi problemami dla plantatorów porzeczek i aronii, to przy zbiorze malin mają zasadnicze znaczenie, z uwagi na wielokrotne przejazdy maszyny. Uszkodzone pędy są podatne na choroby grzybowe i słabiej plonują w następnym sezonie. Dlatego niezwykle istotny wpływ na wielkość uszkodzeń i jakość zbioru odgrywa właściwy wybór parametrów pracy kombajnu, a zwłaszcza częstotliwości drgań palców otrząsających. Logika podpowiada zmniejszenie częstotliwości otrząsania w celu zredukowania uszkodzeń, ale takie działanie jednocześnie zmniejsza ilość strząśniętych owoców. Część z nich będzie przejrzała podczas kolejnego zbioru. Odwrotny efekt uzyskujemy przez zwiększanie częstotliwości. Musimy jednak liczyć się wówczas z ryzykiem nadmiernych uszkodzeń pędów i strząsaniem owoców niedojrzałych.

Postęp w hodowli i dynamiczny rozwój konstrukcji kombajnów w ostatnich latach są zwiastunami nowych możliwości w maszynowym zbiorze malin. Nowe odmiany wyhodowane przez dr. Jana Danka z SZD w Brzeznej i “bardziej przyjazne” roślinom zespoły otrząsające w nowych generacjach kombajnów malinowych mogą być przełomem w upowszechnieniu kombajnowego zbioru malin. Podczas zbioru malin powtarzających nie musimy się już obawiać nadmiernych uszkodzeń pędów roślin, gdyż nie mają one wpływu na plonowanie w roku następnym. Odmiany te nie wymagają również budowy rusztowań i ponoszenia kosztów związanych z ich utrzymaniem, a brak rusztowań ułatwia zbiór i umożliwia poszukiwanie bardziej skutecznych konfiguracji kombajnów. Dzięki nowym rozwiązaniom mniejsze mogą być straty owoców wywołane ich osypywaniem się w linii rzędu krzewów. Jednocześnie późniejszy termin i dłuższy okres owocowania wydłuża czas pracy kombajnu, co przyczynia się do obniżenia kosztów zbioru. Z kolei wprowadzenie w nowych kombajnach bardziej skutecznych bębnowych zespołów otrząsających powinno wpłynąć na znaczne zredukowanie uszkodzeń.

Ze zbiorem wielokrotnym wiążą się obawy dotyczące ekonomicznego uzasadnienia zbioru kombajnowego. Konstrukcja kombajnu do zbioru malin nie jest bardziej złożona od tego dla porzeczek i dlatego koszt jego zakupu powinien być porównywalny. Należy jednak pamiętać, że jeden kombajn będzie mógł obsłużyć nie więcej niż 8?10 ha plantacji. Wynika to z potrzeby powtarzania zbioru, co kilka dni, nawet do 15?18 razy w sezonie. Jeśli do tego dodać większe straty niż podczas zbioru ręcznego, to korzyści ekonomiczne mogą budzić wiele wątpliwości. Czy oznacza to, że powinniśmy pozostać przy ręcznym zbiorze malin? Nic nie wskazuje na taką konieczność. Wydaje się, że ? pomimo wskazanych niedoskonałości ? kombajnowy zbiór malin jest już w Polsce opłacalny, gdyż koszty pracy ręcznej stale rosną, a o pracowników do zbioru jest coraz trudniej.

Źródło: “Sadownictwo”

Pogoda

Trzygłów
02/10/2014, 08:21
Mostly cloudy Mostly cloudy
current temperature: 13°C
real feel: 12°C
current pressure: 103 mb
humidity: 87%
wind speed: 4 km/h SSW
Windgusts: 22 km/h
sunrise: 7:03
sunset: 18:33
Forecast 03/10/2014
day
Partly sunny
Partly sunny
18°C
wind speed: 7 km/h SSE
Windgusts: 11 km/h
night
Clear
Clear
9°C
wind speed: 11 km/h SE
Windgusts: 14 km/h

Translator